Blog > Komentarze do wpisu
Świąteczna Szwecja

Do Świąt zostały jeszcze ponad dwa tygodnie, ale okres imprez świątecznych zaczął się już na dobre. I dobrze, bo dzięki temu mam okazję spróbować wielu tradycyjnych szwedzkich przysmaków!

Zanim przyjechałam do Szwecji, niewiele wiedziałam o kuchni szwedzkiej, a całe moje wyobrażenie na jej temat bazowałam na asortymencie Ikei. Będąc w Uppsali, całkowicie zmieniłam opinię o lokalnych przysmakach i zapoznałam się z wieloma nowymi dla mnie produktami (jedyną znaną mi pozycją były klopsiki mięsne köttbullar, które są dosłownie wszędzie). Zadziwiła mnie ich prostota i małe zróżnicowanie składników - dominują tu ziemniaki i śledzie.

Dania świąteczne również są bardzo proste w przygotowaniu i mało "egzotyczne". Smaki są bardzo wyraziste i w magiczny sposób sprawiają, że człowiekowi chce się żyć pomimo 15-stopniowego mrozu na zewnątrz.

Oto kilka dań, które dane mi było skosztować podczas pewnego świątecznego obiadu:

Julskinka i köttbullar czyli pieczona szynka wieprzowa tradycyjnie podawana z ostrą musztardą oraz klopsiki mięsne

Janssons frestelse czyli ziemniaki zapiekane z sardelami

Pieczony ozór wołowy

Po lewej: surowy łosoś w przyprawach

Sill czyli sałatka śledziowa w trzech wydaniach - w occie, w musztardzie i w śmietanie

A do popicia glögg czyli rodzaj bardzo słodkiego grzańca, różne rodzaje snapsu czyli wysokoprocentowego alkoholu, który tradycyjnie pije się śpiewając, oraz polski akcent - Żubrówka :-)

niedziela, 09 grudnia 2012, k80zbro

Polecane wpisy

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów